O jak milo i wesolo
Zrobic kupke tuz przed szkola
Letni wietrzyk w pupke dmucha
A nad kupka lata mucha
***
Chodzenie po bagnach wciaga
***
Kto pije i pali
nie ma robali
***
zadna coca-cola
nie zastapi ci jabola
***
Czlowiek nie kaktus, pic musi
***
Przyjda takie mrozy,
ze przymarznie cap do kozy
***
Idzie pajak po drabinie
Gdzie ty idziesz, skurwysynie?
Ide zgwalcic muche konska
Bo ochote mam pieronska.
***
Wraca pajak po drabinie
Skad ty wracasz, skurwysynie?
Bylem zgwalcić muche konska
Ale szpare ma za waska.
***
zycie jest jak papier toaletowy
- szare, dlugie i do dupy.
***
Seks to zdrowie
Dopoki sie ojciec nie dowie.
***
zycie jest jak kurwa
- ciagle się pierdoli.
***
Przyjechali z Petersburga
Ojciec, matka kurwa
Mieli synka – skurwysynka
Co pierdoli, jak maszynka
Nie minelo poł godziny
Opierdolil pol rodziny
Nie minela jedenasta
Opierdolil kawal miasta
Mieli corke – zlotopiórke
Co z chuja zdziera skórke
Ojciec myslał, że to zarty
Patrzy, a tu chuj obdarty
***
Wodka twoj wrog, a wroga w morde lej!
***
Pije by pasc
Padam by wstac
Wstaje by pic
Pije by zyć