La Pologne Online

Beskidiens en ligne


Les Forums Franco-Polonais du Klub Beskid

barre



Les Forums de Pologne


Mowmy Po Polsku :  Forums Franco Polonais The fastest message board... ever.
Pour les instruits qui parlent polonais 
Aller à la page: 12Suivant
Page courante: 1 sur 2
Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 08 août, 2011 16:07

... a zatem posucha na wiadomości ze świata polityki. Dziennikarze piszą więc o potworze z jeziora Loch Ness albo wymyślają inne "kawałki". Przyłączam się i ja z moim "newsem".
---------------------------

Prezydent RP Bronisław Komorowski spotkał się w kawiarni Gdańsku z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. W radosnej, wakacyjnej atmosferze omawiano najnowszy pomysł prezydenta tj. odłączenie Gdańska od RP i przyłączenie go do niemieckiej Bundesrepubliki. Polska zyskałaby na tym bardzo wiele - oświadczył pan prezydent pani kanclerz Merkel - albowiem pozbyłaby się kłopotów z nierentownym gdańskim przemysłem stoczniowym, a Niemcy znowu mogłyby się cieszyć Gdańskiem, który stanowić by mógł nową bazę wypadową do "Drang nach Osten", a także być dogodnym miejscem spotkań przedstawicieli niemieckich władz z rosyjskim "Gazpromem".

Mówiąc to, pan prezydent Komorowski - co podkreślili zgodnie przedstawiciele polskiej prasy oraz autor strony internetowej "Antykomor" obserwujący spotkanie z wnętrza kawiarni - wpisał się doskonale w znaną tezę Jarosława Kaczyńskiego, że Polska jawi się we współczesnej Europie jako rosyjsko-niemieckie kondominium.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/27311/merkel_komorowscy_550.jpeg

Jak widać na załączonym zdjęciu, pani kanclerz przyjęła tę ofertę z wyraźnym zakłopotaniem. Nie wiadomo, czy dlatego że uważa odbudowę podupadłego gdańskiego przemysłu stoczniowego za zadanie niemożliwe do wykonania dla Niemiec, czy też dlatego że sądzi iż Polska powinna zwrócić Niemcom nie tylko dawne Wolne Miasto Gdańsk, ale też całe Prusy Wschodnie, Pomorze oraz Śląsk.

Z Gdańska dla Forum Klubu Beskid
Yitin



Edité 1 temps. Dernière édition 08/08/2011 16:08 par yitin.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 12 janvier, 2012 12:16

L'homme qui avait mis feu à soi-même devant le siège du Premier ministre polonais en séptembre 2011 pour protester contre les malversations au fisc varsovien avait raison - informe ONET.PL d'après le quotidien RZECZPOSPOLITA. En dessous de l'article j'ai trouvé comme commentaire un poème amusant qui décrive le parlement polonais (Sejm) :

Cwaniaków mnóstwo, porządnych mało,
Więcej porządnych by tu się zdało!
Niedouczonych też jest tu mnóstwo,
Więc dookoła myśli ubóstwo.

Prawo pogięte i pokręcone,
Bo każdy ciągnie tu w swoją stronę,
Pijane posły po Sejmie łażą
I o podwyżce diety wciąż marzą.

Komisje jakieś, ważne zebrania,
Bo tyle spraw jest do obgadania,
Wieszają krzyże, sierpy i młoty,
Lecz chęci nie ma tu do roboty.

Ktoś gdzieś przechodzi, dżuma, cholera,
Inny krzyżami znów poniewiera,
Ten o marmury kłóci się jurnie,
Sprawa jest jasna - tu sami durnie!

Czarni, czerwoni, nalane gęby,
Tłuste brzuszyska, zepsute zęby,
Obleśne twarze, fałsz, kombinacje,
Gdzieś na cześć wodza znowu owacje.

I "Druga Polska", "Trzecia Holandia",
"Piąta Japonia", "Ósma Irlandia",
Że niby wielka zachodzi zmiana,
Ale głupota ciągle ta sama!

Polska głupota! Nasza ci ona!
Ktoś chciał doczekać, lecz zdążył skonać.
I znów czekamy na wielkie zmiany ...
Tak to wygląda, kraju kochany!


... et voici le bâtiment de la chancellerie du Premier ministre à Varsovie (rue Al. Ujazdowskie 1/3):

http://m.onet.pl/_m/41c64dfed6a2f2306fb05b2f9e9d8961,37,1.jpg

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jankowalski (IP Loggée)
Date: 12 janvier, 2012 12:35

Ce dernier poeme illustre la brillante collaboration des 2 freres qui voulaient en faire une republique heriditaire un peu comme en Libye

heureusement la chasse aux canards est ouverte il reste encore un a descendre mais ils ne sont pas commestibles car empoisonnés

p'tit coup de pouce [www.dailymotion.com]#

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 16 janvier, 2012 16:22

Dans mon série "Sezon ogórkowy", je voudrais maintenant présenter (d'après onet.pl) un cas réel qui était suivi par toute la Pologne. Pour les forumeurs d'en tirer un avantage linguistique, j'ai souligné certains mots intéressants.
---------------------------

Historię Betanek z Kazimierza Dolnego zna chyba każdy. Bunt, widzenia, ekskomunika, eksmisja – to właśnie te słowa najczęściej pojawiały się w kontekście tej sprawy. Jeden z najdotkliwszych konfliktów w łonie polskiego Kościoła katolickiego miał dwóch głównych bohaterów; przełożoną klasztoru siostrę Jadwigę Ligocką i byłego franciszkanina o. Romana Komaryczko. Ta dziwna para poznała się w latach 90., kiedy oboje studiowali na KUL. Połączyła ich fascynacja mistycyzmem i charyzmatycznymi ruchami religijnymi. Zakonnik nad swoje codzienne obowiązki przedkładał wizyty w kierowanym przez Ligocką domu sióstr Betanek w Kazimierzu Dolnym. Podobno jeździł tam, by pomagać przyjaciółce w „weryfikacji duchowej” nowicjuszek. Owa weryfikacja polegała, według słów dziewcząt, które przez nią przeszły, na intensywnym dotykaniu ciała kobiet. Praktyki te miały w opinii ojca Romana wzniecić żarliwą wiarę oraz przywiązanie do Kościoła i Boga. Mimo zakazu przebywania na terenie klasztoru wydanego przez ojców franciszkanów, ten dalej jeździł do Kazimierza pod pretekstem przeprowadzania praktyk energoterapeutycznych.

Wykluczony w końcu ze zgromadzenia za niesubordynację, zakonnik na stałe osiadł w rządzonym przez Ligocką domu zakonnym, gdzie za jej aprobatą kontynuował swoje działania. O tym okresie wiadomo bardzo niewiele. Jedynych świadectw dostarczyły Betanki, które zdecydowały się uciec z opanowanego przez duet przyjaciół domu. Według nich w kaplicy klasztornej odprawiano celebrowane w dziwnych, nieistniejących językach nabożeństwa, siostra przełożona decydowała niepodzielnie o życiu zgromadzenia na podstawie rzekomych objawień, a ojciec Roman, jako równoprawny przywódca, w najlepsze oddawał się swoim lubieżnym praktykom. W tym trwającym kilka lat okresie siostry odcięte zostały od świata. Zerwały kontakt z rodzinami, żyły w przekonaniu, że Jan Paweł II nie umarł, poddawane były przez ojca Romana „praniu mózgu”. Betanki zwracały się do swej przełożonej per mateńko, a do księdza per Jezus. Wszystko przybrało znamiona sekty. Sprawa miała bardzo głośny finał. Zmanipulowane zakonnice w 2006 r. zbuntowały się przeciwko decyzjom Episkopatu i Watykanu. Zostały wykluczone z zakonu i w 2007 r. zmuszone, na oczach milionów Polaków, do opuszczenia klasztoru.

Kazimierz Dolny opuścił również Komaryczko. Co stało się z nim później? Wykluczony z zakonu zachował święcenia kapłańskie. Już w 2008 roku władze diecezji łomżyńskiej, której podlega kapłan, skierowały go do posługi duszpasterskiej w parafii św. Rocha we wsi Długosiodło. Kontrowersyjny ksiądz, „ten od Betanek”, nie tylko spełniać miał obowiązki wikariusza, ale również uczyć religii w tamtejszej szkole. Krótko po ujawnieniu tej informacji, do wsi przyjechał prokurator. Poszukiwał on Komaryczki w sprawie ciążących na nim zarzutów. Zarzucono mu m.in. naruszenie miru domowego oraz domniemanego molestowania seksualnego i aktów przemocy, jakie miały mieć miejsce w zakonie betanek w Kazimierzu. Mimo ciążących na księdzu zarzutów ani dyrekcja szkoły, ani władze kościelne nie widziały w dopuszczeniu „Jezusa” do kontaktu z dziećmi niczego złego.

- Oto facet założył niemalże sektę w Kościele, przeciwstawiał się temu, co mówi Watykan, a teraz jest wikarym, jakby nic się nie stało - komentował całą sprawę Szymon Hołownia. Jedyną konsekwencją, jaka spotkała Komaryczko to wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata za bezprawne przebywanie w domu zakonnic w Kazimierzu Dolnym.

Ta historia jeszcze długo zostanie w pamięci. Zapomnieć będzie tym trudniej, że już niedługo odbędzie się premiera opartego na wydarzeniach w zakonie filmu Barbary Sass „W imieniu diabła”. Tymczasem ksiądz sprawę uważa za przebrzmiałą i żyje tak, jakby w przeszłości nie stało się nic poważnego, wciąż wierząc, że walczył w słusznej sprawie.
--------------------------

ekskomunika, eksmisja : série de mots commençant par 'eks'. D'autres mots de ce genre sont: ekspatriacja, ekstradycja, ekshumacja, ekspresja, eksterytorialny, ekscentryczny etc.

KUL - Katolicki Uniwersytet Lubelski

żarliwa wiara - je me demande quel est l'équivalent français de cette expression ?

niesubordynacja : l'équivalent purêment slave serait 'nieposłuszeństwo'.

lubieżne praktyki, pranie mózgu - je me demande quels sont les équivalents français de ces expressions ?

mir domowy : 'mir' est un vieux mot slave conservé dans le polonais dans l'expression 'mir domowy'; ce terme est utilisé dans la langue juridique polonais comme un terme formel. Le mot est aussi rarement utilisé dans le sens de 'szacunek, poważanie, zgoda'. En russe, le mot 'mir' est très courant signifiant 'monde' et aussi 'paix'. L'équivalent courant polonais de ce mot ici serait 'spokój/zgoda' .

przebrzmiały - quel serait son équvalent français, s'il vous plaît ?

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jk (IP Loggée)
Date: 16 janvier, 2012 18:24

Je te propose :

żarliwa wiara – une foi dévorante.
lubieżne praktyki – des pratiques sensuelles, lubriques.
pranie mózgu – lavage de cerveaux.
Przebrzmiałą – surfaite, excessive, démesurée, disproportionnée.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 17 janvier, 2012 10:25

Jean, merci pour ces clarifications. Pour przebrzmiała sprawa, je cherche pourtant quelque équivalent un peu plus nuancé. J'ai l'impression que les mots que tu as donnés pour przebrzmialy/a décrivent une autre chose, c'est-à-dire une affaire qui est discutée 'en excès' sans raison pour faire cela.

Przebrzmiały signifie littérairement 'qui ne sonne plus'; ici ce mot aspire à décrire une affaire qui est bien 'passée' et à laquelle on n'a vraiment pas besoin de s'intéresser plus, donc une histoire qui appartient au passé. Le prêtre ne veut pas revenir à cette affaire plutôt dégoûtante pour lui: ksiądz sprawę uważa za przebrzmiałą i żyje tak, jakby w przeszłości nie stało się nic poważnego.

Une autre question: quelle est l'expression francaise pour pranie pieniędzy ('money laundring' en anglais) ?

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: Elzbieta (IP Loggée)
Date: 17 janvier, 2012 10:34

yitin a écrit:
-------------------------------------------------------
>
> Une autre question: quelle est l'expression
> francaise pour pranie pieniędzy ('money
> laundring' en anglais) ?

blanchiment d'argent sale

blanchir -> rendre blanc, laver, rendre pur

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jk (IP Loggée)
Date: 17 janvier, 2012 13:56

Mille excuses, J’avais compris le contraire.
Je te propose dans ce cas : Close, clôturée, terminée, obsolète.
Elzbieta a parfaitement répondu pour la suite.
Cordialement.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 13:17

Oto kolejna odsłona mojego "sezonu ogórkowego". W artykule na portalu onet.pl pod tytułem "Prezydentowi wicąż ufa najwięcej Polaków" znalazłem taki wpis:
------------------------
Bronisław Komorowski to dopiero model który biegle władał kilkoma językami jak był posłem w kadencji do sejmu w latach 1993-1997. P. Komorowski władał wtedy trzema językami - angielskim, rosyjskim, francuskim. [orka.sejm.gov.pl]
W czasie kadencji semu 1997-2001 p. Komorowski zapomniał j. angielskiego i władał tylko dwoma pozostałymi językami.
W kolejnych kadencjach sejmu coś się stało z p. Komorowskim, bo przestał w ogóle władać językami obcymi.
Obecnie Bronisław Komorowski włada tylko jednym językiem polskim, zresztą po licznych wpadkach ortograficznych też z trudem nawet język polski mu przychodzi.
----------------------
Wynika z tego niezbicie, że prezydent Komorowski po francusku też umiał, ale zapomniał. Ja osobiście mu się nie dziwię, bo język francuski to w rzeczy samej trudny język. Też bym zapomniał, gdybym: (a) nie czytywał tego forum, (b) co sobotę nie oglądał programu "Sept jours sur la planète" na TV5 Monde, (c) co najmniej dwa razy w tygodniu nie oglądał wiadomości telewizyjnych prowadzonych przez pana Pujadasa na France 2.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 13:37

P.S. Znalazłem jeszcze taki wpis pod tym artykułem: Na spotkaniu z Merkel i Sarkozym [p. Komorowski] wyglądał i zachowywał się jak dzik z lasu.

Powyższy wpis nawiązuje do spotkania prezydenta z kanclerz Niemiec i prezydentem Francji, podczas którego prezydent Komorowski pierwszy zajął miejsce na jakiejś widowni, nie czekając aż zrobią to jego równi rangą goście [Komorowski popełnił tutaj zatem faux pas jako gospodarz spotkania], a zwłaszcza nie czekając aż zrobi to kanclerz Merkel [Komorowski popełnił tu faux pas jako mężczyzna, który powinien zaczekać, aż pierwsza usiądzie kobieta].

Czy w jęz. franuskim istnieje podobne wyrażenie opisujące takie - raczej nieokrzesane - zachowanie, rażąco nie przystające towarzysko do danej sytuacji ?

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jk (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 14:16

Je te propose :
Faire un faux-pas :
Familièrement : rater la marche ou rater le coche ( ne pas manquer une occasion de commettre une sottise ou une maladresse )

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: Elzbieta (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 15:07

Po niemiecku powiemy: brak mu kindersztuby "Tu m'ecoutes ?"

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: yitin (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 16:17

Merci pour les réponses. "Rater" est toujours dans ma collection des mots français que je n'ai pas encore assimilés trop fort. A ce moment-ci, je le garde en mémoire comme "spostrzec" ou comme "przeoczyć", alors à des sens complètement contraires. Mon méthode de français étant d'attendre à un moment où je peux bien mémoriser un mot dans un contexte "parfait", ne me dites pas ce que ce mot signifie exactement (ou donnez-moi plutôt un beau contexte pour le mémoriser, si vous voulez).

Elu, dzięki za Twoją podpowiedź. Prawdę mówiąc, wielokrotnie słyszałem to wyrażenie w języku polskim, ale nigdy nie byłem pewny co ono znaczy i też nigdy nie chciało mi się tego sprawdzać w słowniku. Tak więc, słowo "kindersztuba" należało do mojego arsenału słów polskich (chyba należałoby powiedzieć: niemiecko-polskich), których nigdy nie miałem okazji sobie dobrze przyswoić.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: Mik (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 16:56

Je considère "rater" comme l'exact contraire de "réussir".
Voilà plusieurs exemples équivalents :
J'ai raté mon examen : je ne l'ai pas réussi.
J'ai raté mon gâteau : il est trop cuit, pas assez gonflé, etc.
J'ai raté mon smash : le ballon est allé dans le filet au lieu de tomber dans le terrain adverse.

Quand on vise une cible, deux possibilités :
1 - on l'atteint, on réussit le tir
2 - on la manque, on rate le tir

Mik

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jk (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 16:56

Un dictionnaire en ligne très complet qui pourrait t’aider :
[www.lexilogos.com]

Définition du verbe : rater, voir : [www.cnrtl.fr]

Quelques exemples d’utilisation, tu choisiras peut-être une phrase à retenir pour ce mot :

Le tireur a raté sa cible, il ne l’a pas touchée.
Il a raté son train, il n’a pas prit son train, arrivé trop tard par exemple.
Il a raté son examen, il n’a pas obtenu le bon résultat.
Il a raté la marche, son pied ne s’est pas posé correctement sur la marche de l’escalier, utilisé familièrement pour dire : avoir fait une erreur de comportement.
Il a raté sa mayonnaise, il n’a pas réussit à lui donner sa texture normale.

Je pense que Mik pourra compléter les exemples, bon courage pour ton apprentissage.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jk (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 17:03

Les grands esprits se rencontrent ! tongue sticking out smiley

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: Lesniewski (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 17:05

Mik a écrit:
-------------------------------------------------------
Quand on vise une cible, deux possibilités :
1 - on l'atteint, on réussit le tir
2 - on la manque, on rate le tir

http://www.klub-beskid.com/ibergeur/Upload/images/mikmonique.jpg

j'ignore si le tir a été raté ou réussi "Mort de rire" il n'y a que MIK qui pourra le dire !!!

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: Mik (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 17:23

oh ! il avait été raté ! smiling smiley
Mais ça a été une expérience intéressante.

Mik

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: jk (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 17:57

Deux nouveaux exemples :
Rater sa vie, et rater son suicide, dans le premier cas, on vit mais pas comme on l’aurait souhaité, dans le’ second, on vit, parce que l’on n’a pas réussi à se donner la mort.
Le pilote a raté son atterrissage, l'avion est au sol, tous les passagers sont morts.

Re: Sezon ogórkowy w pełni
Posté par: Mik (IP Loggée)
Date: 25 janvier, 2012 18:16

Brr, Jean, tu n'as rien de plus gai ?

Mik

Aller à la page: 12Suivant
Page courante: 1 sur 2


Désolé, seulement les utilisateurs enregistrés peuvent écrire dans ce forum